Mircy, pomocy :(. T-Mobile…

Mircy, pomocy :(. T-Mobile sprzedało mi uszkodzony sprzęt i nie chce przyjąć zwrotu.
Podpisałem umowę z #tmobile na internet domowy z routerem Huawei B528. No i cóż – okazało się, że router pochodzi z jakiegoś zwrotu i był już wcześniej używany. I o ile ustawiona nazwa Wifi „Matka Boska Szerokopasmowa” szczególnie mnie nie razi (pic), bo do ustawień fabrycznych routera łatwo powrócić, o tyle uszkodzone gniazdo anteny jest już sporym problemem (pic).
Kontaktowałem się z kierownikiem salonu, ten powiedział że nie przyjmie zwrotu i jedyną możliwością jest skorzystanie z rękojmi. Czyli świetnie – przez ponad dwa tygodnie będę bez internetu z winy sprzedawcy i na dodatek będę musiał za cały ten okres i tak zapłacić abonament.
Kontaktowałem się jeszcze z infolinią, ale niczego poza „przepraszamy, to nie powinno się zdarzyć, ale i tak prosimy kontaktować się z salonem” nie usłyszałem.
A miało być tak pięknie i bezproblemowo, eeeh. Mogę w tej sytuacji zrobić coś innego niż oddać sprzęt na rękojmie i, to już na przyszłość, trzymać się T-Mobile jak najdalej?
#tmobile #telekomunikacja #prawokonsumenckie #oszukujo #internet

Cześć Mirki, prowadzę właśnie…

Cześć Mirki, prowadzę właśnie ciekawą korespondencję z Orange i pomyślałem, że się nią z Wami podzielę. A nuż, komuś się ta wiedza przyda w przyszłości.
Podpinam się pod #sluzebnoscwolfika , gdyż moja sprawa ociera się o podobny problem prawny, czyli bezprawne użytkowanie prywatnej własności przez „osoby trzecie”.
#sluzebnosc #sluzebnoscprzesylu #prawotelekomunikacyjne #prawo #orange #telekomunikacja #prawobudowlane
Skrót:
Orange proponuje mi 60 zł rocznie za kable, które przechodzą pod moją działką!
Opis sprawy:
Miesiąc temu nabyłem nieruchomość w Gorzowie Wielkopolskim. Po dokładnych oględzinach mojej posesji natknąłem się na dość sporą studzienkę telekomunikacyjną, z której odchodziły kable do obu moich sąsiadów. Kable te przechodziły bezpośrednio przez (pod) moją działkę. W międzyczasie okazało się, że owa studzienka wcale nie leży na mojej działce (choć jest po mojej stronie płotu) ale to już temat na inny wpis…
Po wykonaniu kilku telefonów okazało się, że studzienka należy do Orange, przyznali się do niej dopiero gdy zauważyłem, że podczas prac ziemnych mogę zahaczyć o ich kable (przez przypadek oczywiście).
Trochę mnie zdziwiło, że w księgach wieczystych nie ma wzmianki o tych kablach, zaś na mapach geodezyjnych nie wykazano kabli odchodzących do jednego z moich sąsiadów. Dlatego też napisałem maila w tej sprawie do Orange i dziś otrzymałem od nich odpowiedź (pismo załączam poniżej). Treść tego pisma zawiera wiele odnośników do różnych przepisów oraz wzór, na podstawie którego obliczono, że należy mi się kasa za te kable, całe 60 zł rocznie! Tak moi drodzy, to jest właśnie ten mityczny „dochód pasywny”, teraz już mogę rzucić robotę i przejść na wcześniejszą emeryturę.
A tak na serio, jeżeli ktoś z Was ogarnia temat będę bardzo wdzięczny za wszelkie wskazówki i dobre rady dotyczące mojej przygody z Orange.

Spawam światłowody, żebyście…

Spawam światłowody, żebyście mogli sobie grać w tibia i słuchać Peja korzystając z szybkiego internetu itp, Itd
#pracbaza #praca #telekomunikacja #swiatlowody #heheszki

Taka sytuacja- niczym z filmu…

Taka sytuacja- niczym z filmu „Zagubiona Autostrada” Wczoraj godz 22: rozmawiam z kolega, po okolo 10 min czuje, ze jest cos nie tak. Kolega nie odpowiada tylko wyglasza jakis monolog. Slucham dalej.. mijaja minuty. Ewidentnie wysluchuje jakiegos zapetlonego nagrania- czas okolo 1 min. Biore drugi tel. i dzwonie do kolegi na inny numer. Odbiera i zdziwiony mowi, ze zerwalo polaczenie i nie mogl sie do mnie dodzwonic. Tym czasem na innym tel caly czas slyszymy ta zapetlona gadke.. Kurde z czyms takim sie jeszcze nie spotkalem. Tmobile nagrywa rozmowy? #technologia #telekomunikacja #android #ciekawostki #tmobile #bekaztransa

Koniec flar Iridium w tym…

Koniec flar Iridium w tym roku – obejrzyj „zajączka z kosmosu” dopóki możesz!
Wielu z was, Mirki, śledzących „kosmiczne” tagi na pewno kojarzy zjawisko flar Iridium. Dla tych którzy o nim nie słyszeli, już wyjaśniam:
na orbicie okołoziemskiej znajduje się kilkadziesiąt satelitów telekomunikacyjnych firmy Iridium, zapewniających globalną łączność. Satelity te posiadają bardzo duże anteny, od których odbija się światło Słońca. Jeśli jesteśmy akurat po nieoświetlonej stronie planety, a nad nami przelatuje satelita Iridium, jest oświetlony przez Słońce i odpowiednio się ustawi, „puszcza zajączka” w naszą stronę co powoduje dość spektakularny efekt. Zaczynamy widzieć powoli poruszającą się „gwiazdę” która przybiera na jasności, osiągając w maksimum blasku nawet -8 magnitudo a następnie gaśnie (cały proces trwa ok. 20 sekund). Może więc być nawet 500x jaśniejsza niż najjaśniejsza gwiazda nocnego nieba, Syriusz.
Co najlepsze, zjawiska te można przewidzieć z dokładnością co do sekundy (co pozwala np. zaimponować znajomym przy wieczornym piwku latem, ale też pomaga astronomom przewidzieć gdzie będą flary i nie robić zdjęć akurat tego obszaru nieba aby chronić cenne kamery).
Jak sprawdzić, kiedy będziemy mogli obejrzeć flarę? Ja polecam tę stronę:http://www.heavens-above.com/
Ustawiamy w prawym górnym rogu swoją lokalizację (im dokładniej, tym lepiej) i klikamy we „Flary Iridium” 🙂 (jest też dużo inncyh ciekawych opcji, predykcja przelotów ISS i innych satelitów).
Warto też zsynchronizować swój zegarek ze stroną Heavens-Above przed wyjściem na obserwacje.
No dobrze, ale dlaczego flary w tym roku się zakończą? Otóż firma Iridum dość szybko zastępuje stare satelity nowymi, o czym z kolei świetnie wiedzą mirki spod tagu #spacex, gdyż właśnie rakietami tej firmy (Falconami 9) latają na orbitę ptaszki IridiumNEXT. Jak powiedział CEO Iridium Matt Desch, ostatni start jest planowany na czerwiec 2018, a jesienią stare satelity nie będą już potrzebne.
Będą one deorbitowane, więc flary staną się pod koniec tego roku zjawiskiem rzadkim – kilka z 66 „starych” satelitów zostanie na orbicie – są uszkodzone i nie ma nad nimi kontroli. Wciąż będą produkować flary, jednak ich przewidzenie może być trudniejsze.
Inne satelity też sporadycznie „produkują” flary, lecz żadne nie są tak jasne i spektakularne, jak flary satelitów Iridum.
Polecam więc w tym roku obserwować to ciekawe zjawisko, bo za rok, dwa, gdy spotkasz się ze swoim kolegą – fanatykiem kosmosu, zrozumiesz łatwiej gdy westchnie: „Ech, kiedyś to były flary, teraz to nie ma flar…”
#eksploracjakomosu #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #telekomunikacja

Korzystacie z aplikacji…

Korzystacie z aplikacji SkyCash (MobiParking)? Mamy dla Was smutną wiadomość… Każdy może Was zdeanonimizować przez numer telefonu. Proponujemy szybko zmienić imię i nazwisko jeśli cenicie swoją prywatność… Ostrzeżcie znajomych! https://www.wykop.pl/link/4177237/masz-skycash-mobiparking-zmien-nazwisko-w-opcjach-bo-mozna-je-poznac-po-nr-tel/
#bezpieczenstwo #security #niebezpiecznik #prywatnosc #skycash #finanse

Niezła historia!Ukradli mu 10…

Niezła historia!Ukradli mu 10 000 PLN z konta na jego oczach. Na szczęście w porę się zorientował i ochronił resztę środków we współpracy z bankiem. Polecamy lekturę tego artykułu tym, którzy mają Androida:https://niebezpiecznik.pl/post/jak-przestepcy-ukradli-10-000-pln-milosnikowi-kryptowalut-ciekawy-atak-na-klientow-posiadajacych-mobilne-aplikacje-polskich-bankow/
#android #androiddev #banki #finanse #pieniadze #bezpieczenstwo #security #niebezpiecznik #hacking #malware #mbank #kradziez

Rewolucja na rynku telefonii komórkowej. Zapłacą za nią klienci?

psav zdjęcie główneW lutym Ministerstwo Finansów ma przedstawić projekt ustawy wdrażającej tzw. dyrektywę voucherową UE. Określa ona zasady opodatkowania bonów (voucherów) podatkiem VAT. Jeśli bon będzie jasno przypisany do kupowanego za niego towaru lub usług (bon jednego przeznaczenia – SPV), podatek powinien być naliczany już w momencie jego sprzedaży. Jeśli zaś będzie miał tylko określoną wartość, za którą można będzie kupić dowolny towar (bon różnego przeznaczenia – MPV), to VAT będzie pobierany dopiero przy zakupie tego towaru. Pojęcie vouchera jest bardzo szerokie, to bony, kupony – ale też doładowania telefonów na kartę. I to w tej branży zmiana zasad opodatkowania może doprowadzić do zamieszania.Resort finansów skłania się do tego, by doładowanie potraktować jako bon typu MPV, gdyż za pośrednictwem telefonu nie kupuje się tylko usług telekomunikacyjnych, ale też inne, nie zawsze opodatkowane na maksymalnym poziomie. Naprzykład SMS-y charytatywne są zwolnione z VAT, a klient, by wysłać SMS, musi kupić doładowanie i zapłacić 23-proc. podatek od usługi telekomunikacyjnej.MF chce, by VAT nie był pobierany przy sprzedaży doładowania, tylko przy wykorzystaniu go. Stosowana byłaby stawka przyporządkowana kupowanej usłudze.Dla firm telekomunikacyjnych takie rozwiązanie to duże zagrożenie, ale i szansa.Zagrożenie, bo oznacza koszt dostosowania systemów. Trudny do oszacowania, bo operatorzy nie znają jeszcze projektu MF. Pod koniec ubiegłego roku w resorcie odbyło się spotkanie branży z przedstawicielami resortu, ale szczegółów nie podano. Według Orange Polska skala i natura zmiany oznacza, że trzeba liczyć się z kosztami. Konieczna będzie bowiem ingerencja w systemy billingowe, które są jednymi z bardziej złożonych systemów IT.– Koszty poniosą także dystrybutorzy. Dla części z nich będzie to wprowadzenie całkowicie nowego systemu sprzedaży nieopodatkowanej VAT. Dziś taki system po prostu nie istnieje – mówi Witold Drożdż, dyrektor wykonawczy do spraw korporacyjnych Orange Polska.Firma wylicza też kolejne potencjalne minusy, np. spadek dochodów z VAT w budżecie państwa. Dziś VAT jest odprowadzany od nominalnej wartości doładowań w momencie ich sprzedaży, co dla budżetu jest przewidywalnym i pewnym przychodem.– VAT odprowadzany od zużycia będzie odprowadzany po pierwsze później, po drugie, w jakiejś części na niższych stawkach, po trzecie, w pewnych przypadkach w ogóle nie zostanie odprowadzony – dodaje dyrektor Drożdż.Czy za zmianę zapłaci klient? Według przedstawicieli branży wszystko zależy od tego, jak zachowają się dystrybutorzy. W Orange uważają, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym masowo zdecydowaliby się przenieść koszty dostosowania procesów na konsumentów i wprowadzić np. opłaty manipulacyjne za doładowania. Dlatego firma ostrożnie podchodzi do pomysłów MF. Według niej optymalne byłoby pozostawienie wyboru: operator mógłby decydować, czy oferowałby w prepaidzie możliwość zakupu innych usług niż tylko telekomunikacyjne.Ale oprócz ryzyka zmiany w przepisach to również szansa dla operatorów. Przede wszystkim będą mogli poszerzyć zakres sprzedawanych usług przez prepaid. Klienci z telefonami na kartę będą mogli kupować w ten sposób usługi nietelekomunikacyjne (np. medyczne) na takich samych prawach jak abonamentowi.Dlatego Cezary Albrecht, dyrektor odpowiedzialny w T-Mobile Polska za obszar prawny i regulacyjny – choć również uważa, że zmiany w systemach billingowych po wprowadzeniu nowego prawa mogą kosztować – jest zdania, że wprowadzanie na polski grunt dyrektywy voucherowej nie musi zakończyć się źle. – To istotnie wpłynie na zwiększenie atrakcyjności oferty dla klientów – ocenia.T-Mobile, jak i pozostali operatorzy, deklaruje chęć współpracy z Ministerstwem Finansów w dalszych pracach nad ustawą. Resort chce, by nowe zasady obowiązywały od początku 2019 r. ⒸⓅ23 proc. stawka VAT od sprzedaży usług telekomunikacyjnych52,9 mln liczba abonentów i użytkowników telefonów na kartę (dane GUS na koniec grudnia 2017 r.)ok. 20 mln liczba użytkowników telefonów na kartę w 2016 r.>>> Polecamy: TVP odbija się od dna dzięki „Koronie królów”. Musi jednak walczyć o młodych widzów

Rynek telefonii komórkowej czeka rewolucja. Czy zapłacą za nią klienci?

psav zdjęcie główneW lutym Ministerstwo Finansów ma przedstawić projekt ustawy wdrażającej tzw. dyrektywę voucherową UE. Określa ona zasady opodatkowania bonów (voucherów) podatkiem VAT. Jeśli bon będzie jasno przypisany do kupowanego za niego towaru lub usług (bon jednego przeznaczenia – SPV), podatek powinien być naliczany już w momencie jego sprzedaży. Jeśli zaś będzie miał tylko określoną wartość, za którą można będzie kupić dowolny towar (bon różnego przeznaczenia – MPV), to VAT będzie pobierany dopiero przy zakupie tego towaru. Pojęcie vouchera jest bardzo szerokie, to bony, kupony – ale też doładowania telefonów na kartę. I to w tej branży zmiana zasad opodatkowania może doprowadzić do zamieszania.Resort finansów skłania się do tego, by doładowanie potraktować jako bon typu MPV, gdyż za pośrednictwem telefonu nie kupuje się tylko usług telekomunikacyjnych, ale też inne, nie zawsze opodatkowane na maksymalnym poziomie. Na przykład SMS-y charytatywne są zwolnione z VAT, a klient, by wysłać SMS, musi kupić doładowanie i zapłacić 23-proc. podatek od usługi telekomunikacyjnej.MF chce, by VAT nie był pobierany przy sprzedaży doładowania, tylko przy wykorzystaniu go. Stosowana byłaby stawka przyporządkowana kupowanej usłudze.Dla firm telekomunikacyjnych takie rozwiązanie to duże zagrożenie, ale i szansa.Zagrożenie, bo oznacza koszt dostosowania systemów. Trudny do oszacowania, bo operatorzy nie znają jeszcze projektu MF. Pod koniec ubiegłego roku w resorcie odbyło się spotkanie branży z przedstawicielami resortu, ale szczegółów nie podano. Według Orange Polska skala i natura zmiany oznacza, że trzeba liczyć się z kosztami. Konieczna będzie bowiem ingerencja w systemy billingowe, które są jednymi z bardziej złożonych systemów IT.– Koszty poniosą także dystrybutorzy. Dla części z nich będzie to wprowadzenie całkowicie nowego systemu sprzedaży nieopodatkowanej VAT. Dziś taki system po prostu nie istnieje – mówi Witold Drożdż, dyrektor wykonawczy do spraw korporacyjnych Orange Polska.Firma wylicza też kolejne potencjalne minusy, np. spadek dochodów z VAT w budżecie państwa. Dziś VAT jest odprowadzany od nominalnej wartości doładowań w momencie ich sprzedaży, co dla budżetu jest przewidywalnym i pewnym przychodem.– VAT odprowadzany od zużycia będzie odprowadzany po pierwsze później, po drugie, w jakiejś części na niższych stawkach, po trzecie, w pewnych przypadkach w ogóle nie zostanie odprowadzony – dodaje dyrektor Drożdż.Czy za zmianę zapłaci klient? Według przedstawicieli branży wszystko zależy od tego, jak zachowają się dystrybutorzy. W Orange uważają, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym masowo zdecydowaliby się przenieść koszty dostosowania procesów na konsumentów i wprowadzić np. opłaty manipulacyjne za doładowania. Dlatego firma ostrożnie podchodzi do pomysłów MF. Według niej optymalne byłoby pozostawienie wyboru: operator mógłby decydować, czy oferowałby w prepaidzie możliwość zakupu innych usług niż tylko telekomunikacyjne.Ale oprócz ryzyka zmiany w przepisach to również szansa dla operatorów. Przede wszystkim będą mogli poszerzyć zakres sprzedawanych usług przez prepaid. Klienci z telefonami na kartę będą mogli kupować w ten sposób usługi nietelekomunikacyjne (np. medyczne) na takich samych prawach jak abonamentowi.Dlatego Cezary Albrecht, dyrektor odpowiedzialny w T-Mobile Polska za obszar prawny i regulacyjny – choć również uważa, że zmiany w systemach billingowych po wprowadzeniu nowego prawa mogą kosztować – jest zdania, że wprowadzanie na polski grunt dyrektywy voucherowej nie musi zakończyć się źle. – To istotnie wpłynie na zwiększenie atrakcyjności oferty dla klientów – ocenia.T-Mobile, jak i pozostali operatorzy, deklaruje chęć współpracy z Ministerstwem Finansów w dalszych pracach nad ustawą. Resort chce, by nowe zasady obowiązywały od początku 2019 r. ⒸⓅ23 proc. stawka VAT od sprzedaży usług telekomunikacyjnych52,9 mln liczba abonentów i użytkowników telefonów na kartę (dane GUS na koniec grudnia 2017 r.)ok. 20 mln liczba użytkowników telefonów na kartę w 2016 r.>>> Czytaj także: Rząd przyjął projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego

Play może przejąć Virgin Mobile Polska do 2020 r. Spółki zawarły umowę

psav zdjęcie główneVMP jest największym polskim MVNO; na koniec roku 2016 VMP posiadało 412 000 klientów, podano w komunikacie. „Podpisane umowy przyznają Play, między innymi, opcję nabycia wszystkich udziałów w VMP w 2020 r. Zgodnie z przyjętą metodologią, wycena opcji została oparta o jednoroczne przychody VMP skorygowane o określone elementy. Inwestorzy zobowiązali się spowodować że wszystkie udziały w VMP zostaną sprzedane Play w przypadku, gdy Play skorzysta z opcji kupna” – czytamy w komunikacie. Ponadto umowy określają warunki przyszłej współpracy pomiędzy Play a VMP. Strony będą kontynuować owocną współpracę rozpoczętą w momencie powstania VMP przy założeniu, że minimalny poziom gwarantowanych płatności do Play będzie wyższy o około 25 mln zł, osiągając łącznie około 84 mln zł w latach 2018-2021, podano także. „Play jest usatysfakcjonowany tymi umowami, ponieważ jeszcze bardziej umacniają one pozycję Play jako lidera na polskim rynku telefonii komórkowej” – podsumowano w komunikacie. Play Communications jest właścicielem 100% udziałów w P4 (Play), która jest operatorem telefonii komórkowej Play. Spółka zadebiutowała na GPW w lipcu 2017 r.   >>> Czytaj też: Fiskus rozjechał VAT-em firmy drogowe. Wiele z nich może zaliczyć bankructwo

Deloitte: Polska ma potencjał, by stać się regionalnym centrum rozwoju sztucznej inteligencji

psav zdjęcie główne”Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte +TMT Predictions 2018+ centrum cyfrowego świata staje się smartfon, który pełni rolę nie tylko telefonu, ale również coraz częściej osobistego komputera, odbiornika telewizyjnego oraz routera” – czytamy w informacji firmy doradczej.
Jak podkreślono, trendy, które są widoczne na całym świecie, takie jak rozwój mediów cyfrowych czy internetu mobilnego, zauważalne są również w Polsce. „Polska ma potencjał, by stać się regionalnym centrum rozwoju sztucznej inteligencji, dlatego jest tak ważne, by rodzimy biznes dostrzegł pojawiającą się szansę i nie przegapił rewolucji, która dzieje się na naszych oczach” – powiedział Jan Michalski z Deloitte.
Z danych polskiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przytoczonych w raporcie „TMT Predictions 2018”, wynika, że liczba użytkowników internetu mobilnego w Polsce wzrosła od 2014 do 2016 r. do 7,4 mln, czyli o blisko 28 proc. Tendencja do używania internetu mobilnego, według autorów raportu, jest widoczna szczególnie poza miastami, a także w jednoosobowych gospodarstwach domowych. Ich liczba rośnie, a w tym roku według GUS może ich być ponad 4,2 mln.
Według autorów raportu w Polsce w ostatnich kilkunastu miesiącach rozwinął się rynek serwisów video, udostępniających m.in seriale i filmy. Zaobserwowano też zjawisko tzw. „binge-watching”, czyli oglądania seriali i programów telewizyjnych całymi seriami, nawet po kilka godzin bez przerwy. W Stanach Zjednoczonych do takiego sposobu oglądania przyznaje się 90 proc. przedstawicieli tzw. „pokolenia milenialsów” (urodzonych w latach ’80 i ’90 ub. wieku).
Firma Deloitte oszacowała, że do końca 2018 roku połowa dorosłych osób w krajach rozwiniętych będzie posiadać co najmniej dwie subskrypcje mediów w kanałach online. Chodzi o kanały obejmujące telewizję, filmy, muzykę, wiadomości i prasę. Jak wyjaśnił Jakub Wróbel z Deloitte, na częstsze korzystanie z tego typu kanałów ma wpływ coraz bardziej atrakcyjna treść, którą można odtworzyć na wielu urządzeniach. Sprzyja temu też rozwój technologii i większa przepustowość połączeń do internetu.
Autorzy raportu przewidują, że wkrótce każda czynność wykonana na smartfonie będzie wspierana przez sztuczną inteligencję. W Europie i w Polsce technologia ta jest wciąż na wczesnym etapie. Jak uważa Jan Michalski z Deloitte, w Polsce próbuje się korzystać ze sztucznej inteligencji np. w telekomunikacji czy usługach finansowych. Jednym z największych polskich sukcesów w tej dziedzinie było stworzenie syntezatora mowy Ivona, który kilka lat temu kupiła firma Amazon.>>> Czytaj też: Bruksela syta i Warszawa cała, czyli jaki może być finał sporu o państwo prawa