Tak jak obiecałem: Wincyj…

Tak jak obiecałem: Wincyj spod tagu #zzyciakomisugsm. Wpisy działy się jakiś czas temu i dorzucę ich więcej.

Tym razem opowiastka:
Przychodzi klient 50+ z nadwagą 50+, januszowym wąsem i „zepsutym telefonem” klawiaturowym: „Mistrzuniu no nie działo! Kupiłem wczoroj i nie działo! Zrób no coś z tym!”
Biorę telefon do ręki i tak od razu coś za lekki mi się wydawał. Otwieram, patrzę – baterii brak.
(j)a: Gdzie Pan ma baterię?
(k)lient: A to jakiej baterii jeszcze trza?
(j): A pilot w telewizorze też Panu bez baterii działa?
(k): no ale pilot to elektroniczny jest a komórki to na fale przecie działają!
Kurtyna… Ciężki temat…
(j): telefon też jest elektroniczny i baterii potrzebuje. A to pewnie karty też Pan nie kupił?
(k): nie no z pleja jakąś tam żem dostał..
Poprosiłem o pudełko z telefonu i kartę. Założyłem, włączyłem.. Działa. Klient wniebowzięty. Powiedziałem jeszcze, żeby go ładował ładowarką.
I jeszcze na odchodne mi powiedział coś w stylu: „Patrz Pan to na ch*j oni te nadajniki wszędzie stawiajo jak to nawet nie działa!”

#zalesie #telefony #telekomunikacja #play #gsm #janusze

Miała 80 m wysokości i…

Miała 80 m wysokości i łączyła tysiące linii telefonicznych. Była to jedna z największych konstrukcji tego typu na świecie.

Link do znaleziska: Wieża telefoniczna w Sztokholmie (1887-1953)

Interesujące? Dziękuję Ci za wykop! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#technologia #szwecja #skandynawia #ciekawostki #telekomunikacja #technika #ciekawostkihistoryczne #gruparatowaniapoziomu #urbex #fotohistoria #historia

Kluczowa dla geopolityki USA…

Kluczowa dla geopolityki USA wyspa Guam na zachodnim Pacyfiku widziana z orbity wokółziemskiej. Na całej wyspie widać instalacje wojskowe Amerykanów.

Link do znaleziska: Geostrategiczna wyspa-garnizon Guam widziana z kosmosu

Interesujące? Dziękuję Ci za wykop! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#militaria #geopolityka #geostrategia #polityka #usa #chiny #bartosiak #swiat #wojsko #pacyfik #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #telekomunikacja #satelity #azja #earthporn

@Rebtel: Witamy serdecznie…

@Rebtel: Witamy serdecznie cały Wykop !

Jesteśmy pierwszą, darmową telefonią komórkową na świecie i z tego tytułu chcielibyśmy przywitać się z wszystkimi Mirkami i Mirabelkami, tworzącymi cudowną społeczność wypoku (ʘ‿ʘ)

Dopiero zaczynamy zagłębiać się w tajniki tego jak działacie, ale zdążyliśmy się zorientować, że warto na wstępie zrobić dla Was mini #rozdajo ! Na początku zaznaczamy, że udział biorą wszyscy, którzy utworzyli konto przed publikacją tego wpisu (a więc zielonki takie jak my również ! ;> ) i należą do miasta #wroclaw . Na dole jeszcze jest konkursik 😀

Co dla Was mamy ?

– 1x torba sportowa
– 3x koszulki z ładną haftowaną literką R
– 3x bluzy również z pięknym haftem
– Piersióweczka na każdą okazję ( ͡° ͜ʖ ͡°)
– 3x czapeczka na te upały, co nas nękają 😉

O co to z nami chodzi? (tl;dr) Za free 1gb neta oraz połączenia i sms (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) (/tl;dr)

Jesteśmy międzynarodową firmą, która świadczy usługi telekomunikacyjne i wybraliśmy #polska jako pierwszy kraj, który rozpocznie naszą ekspansję na Europę, a nasz super Roboto wybrał właśnie Wrocław jako najlepsze miasto, żeby rozpocząć prawdziwą #rebtelie 😉
W Rebtel SIM połączyliśmy najlepsze lokalne usługi, oferując rozmowy, SMS-y i internet, z tanimi międzynarodowymi pakietami do użytku w podróży lub podczas rozmów zagranicznych. Lubimy się wyróżniać, a przy tym być szczerzy w tym co robimy – działamy tylko na jasnych zasadach i mamy konkurencyjne oferty. Zero kruczków, zero ściemy. Wszystko kawa na ławę! (więcej informacji tutaj )

A teraz jeszcze #konkurs na zostanie naszym wspaniałym Ambasadorem ᕦ(òóˇ)ᕤ

Napisz w komentarzu co najbardziej szalonego zrobiłeś w życiu, a osoby, których komentarze nam się spodobają otrzymają możliwość dołączenia do naszego programu Ambasadorów, którzy poza posiadaniem naszej cudownej karty pozwala również na dołączenie do naszych imprez takich jak te w linkach poniżej 😉

1. Statek party
2. Szefy kuchni

Zapraszamy na naszą stronę i do zadawania pytań 😉

#rebtel #telekomunikacja

Facebook przekazał dane użytkowników Huawei, choć to „potencjalne zagrożenie” dla USA

psav zdjęcie główneJak pisze Josh Horwitz na portalu Quartz, Huawei – największy chiński producent telefonów – już wielokrotnie był uznany przez amerykańskich prawodawców jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Amerykanów. Dopiero po tym, jak „New York Times” opublikował artykuł na temat udostępniania danych z sieci społecznościowej koncernowi Huawei oraz trzem innym chińskim firmom, Facebook poinformował, że kończy współpracę z producentem z Shenzhen.Choć zarząd Huawei konsekwentnie zaprzeczał, że ma powiązania z rządem, istnieje obawa, że koncern może udostępniać dane użytkowników Facebooka chińskim władzom. Huawei zapewnia, że firma nigdy nie zbierała ani nie przechowywała takich danych.Również konkurencyjny producent – ZTE – ostatnio był często wymieniany jako ofiara napięć między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Huawei działa na wielką skalę: poza Stanami Zjednoczonymi, a szczególnie w Chinach i Europie, jest wszechobecny. Według firmy badawczej IHS Markit, w 2017 r. firma została uznana za czołowego dostawcę sprzętu sieciowego, wyprzedzając Nokię i Ericssona.W Stanach Zjednoczonych Huawei jest raczej mało znany. Od opublikowania raportu przygotowanego przez Amerykański Komitet Wywiadu w 2012 roku, według którego działania Huawei (a także ZTE) w USA może zagrozić bezpieczeństwu narodowemu, firma ta nie miała możliwości rozwoju w tym kraju.Od tego czasu plany firmy dotyczące USA utknęły w martwym punkcie. Amerykańscy dostawcy wycofali się z planów oferowania flagowego telefonu Huawei na początku tego roku. W lutym senator Tom Cotton opisał koncern jako „faktycznie rękę chińskiego rządu”, proponując projekt ustawy, który oficjalnie zakazałby amerykańskiemu rządowi zakupu ich sprzętu. W marcu prezydent Donald Trump zablokował próbę zakupu Qualcomm przez Broadcom, producenta mikroprocesorów z Singapuru, po tym jak regulatorzy stwierdzili, że Huawei jako konkurencyjna chińska spółka skorzystałaby na przejęciu.Skąd obawy USA przed Huawei? W raporcie z 2012 r. prawodawcy wskazywali na niezwykłą strukturę akcjonariatu spółki jako podstawę do podejrzeń, że ma ona powiązania z chińskim rządem. Jednak raport nie zawiera żadnych konkretów – możliwe, że dowody związków Huawei z państwem znajdują się w tajnych materiałach.Paul Triolo, który śledzi chińską politykę technologiczną w firmie badawczej Eurasia Group, twierdzi, że zarząd Huawei walczył przeciwko zakazowi w USA: „Jak udowodnić, że rząd nie sprawuje nad firmą nadmiernej kontroli ani nie ma na nią wpływu? Prawdopodobnie było to praktycznie niemożliwe, aby udowodnić, że tak nie jest”, mówi Triolo.W Chinach wiele firm prywatnych przestrzega nakazów i dyrektyw państwowych, niezależnie od tego, czy wiąże się to z inwestowaniem w określone sektory, ekspansją na określone rynki czy cenzurą. Trzeba przyznać, że – choć w mniejszym stopniu – ten sam wzór dotyczy amerykańskich firm technologicznych.To stawia zarówno rząd Stanów Zjednoczonych, jak i firmy takie jak Facebook, w niezręcznej sytuacji. Jeśli istnieje niepisana zasada, że prywatne firmy nie powinny prowadzić interesów z Huawei z powodu rzekomych powiązań rządowych, to wiele innych chińskich firm również powinno być wziętych pod uwagę.„Jeśli zakładasz, że chiński rząd może wymóc na firmach cokolwiek, każdy chiński koncern jest równie ryzykowny jak Huawei” – mówi Triolo.>>> Czytaj też: Chiny wdrażają strategię „anty-Trump”. Czy poprawi ona ich relacje z UE?

Ile zapłacimy za SMS-y w UE? Będą wspólne ceny za telefony i SMS-y na terenie Unii

psav zdjęcie główneReuters ocenia, że to próba odniesienia przez UE kolejnego politycznego zwycięstwa na rzecz obywateli państw członkowskich, a zarazem zwiększenia popularności integracji europejskiej po ubiegłorocznym zniesieniu opłat roamingowych.
Zgodę na wprowadzenie wspólnych cen w określonej wysokości za połączenia głosowe i wiadomości SMS na terenie Unii osiągnięto po 12 godzinach negocjacji, które stanowiły część szerszej debaty nad zmianami w prawie telekomunikacyjnym Unii Europejskiej. Zmiany mają zachęcić operatorów sieci telekomunikacyjnych do uwolnienia częstotliwości radiowych oraz otwarcia się na innowacje w dziedzinie łączności w technologii 5G.
Parlament Europejski złożył propozycję wprowadzenia wspólnej, ustalonej na poziomie całej Unii Europejskiej wysokości opłat za międzynarodowe połączenia głosowe, argumentując, że różnice w cenie między poszczególnymi państwami członkowskimi są obecnie zbyt duże.
Według proponowanych przepisów połączenia głosowe między państwami Wspólnoty będą kosztowały 19 eurocentów za minutę, a SMS-y – 6 eurocentów za wiadomość.
Wielu operatorów telekomunikacyjnych do pomysłu wspólnych cen za połączenia i SMS-y odnosiło się sceptycznie, argumentując, że to populistyczna propozycja. Ich zdaniem klienci chcący zmniejszyć koszty połączeń międzynarodowych mają dziś do wyboru wiele alternatywnych rozwiązań komunikacyjnych, takich jak np. Skype, Viber czy WhatsApp oraz inne komunikatory pozwalające na rozmowy głosowe oraz wysyłanie sobie wiadomości tekstowych czy zdjęć za pośrednictwem internetu.
Pomysł wprowadzenia wspólnej wysokości ceny za połączenia telefoniczne i SMS-y między państwami członkowskimi musi zostać zaakceptowany przez wszystkie kraje Wspólnoty, a także przegłosowany przez Parlament Europejski; dopiero wówczas będzie mógł przekształcić się w obowiązujące w Unii Europejskiej prawo.>>> Czytaj też: Wielkie zwolnienia w HP. Nawet 5000 osób może stracić pracę

Za darmowy roaming znowu trzeba będzie płacić. Zobacz ile

psav zdjęcie główneW miniony weekend T-Mobile jako ostatni z czterech największych operatorów komórkowych ogłosił wysokość dopłat do roamingu. Tym samym minione lato było pierwszym i ostatnim, gdy używając telefonów komórkowych w innych krajach Unii Europejskiej, płaciliśmy tyle samo co w Polsce. Teraz niektórzy zapłacą więcej. Wyższe rachunki czekają głównie osoby, które dopiero podpiszą umowy z operatorami, oraz te, które za granicą są częściej niż w kraju, a mimo to korzystają z usług polskiej sieci.Zasada roam-like-at-home (RLAH) zaczęła obowiązywać 15 czerwca 2017 r. i przez pół roku kosztowała czterech największych operatorów: Orange, Play, Plus i T-Mobile – w sumie ponad 360 mln zł. Dużo, bo sieci pobierały od klientów polskie stawki, a zagranicznym partnerom płaciły wyższe. Oraz dlatego, że uwolnieni od zmory wysokich rachunków Polacy zaczęli za granicą na potęgę używać smartfonów. Transfer danych w roamingu wzrósł kilkakrotnie.W porównaniu do rocznych przychodów operatorów koszty roamingu były niby niewielkie – trochę ponad 1 proc. Ale wszystkie sieci obliczały, jakie byłyby ich wyniki, gdyby nie RLAH. I postanowiły skorzystać z furtki, jaką zostawił im ustawodawca, czyli wystąpić do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zgodę na obciążenie klientów dodatkowymi opłatami. Podkreślali przy tym, że nie chodzi o to, żeby zarobić na usługach zagranicznych, lecz o to, żeby ograniczyć straty z powodu RLAH.Operatorom chodzi szczególnie o transfer danych. I tak od lipca nowi klienci T-Mobile dostaną limit 1 GB danych do przesłania z UE, po przekroczeniu którego będą musieli płacić. Stawka to 14,91 zł za 1 GB danych (opłata będzie naliczana stopniowo, za zużyty transfer). Dla osób, które podpisały umowy z operatorem wcześniej, nic się nie zmieni.W Orange klienci abonamentowi nie muszą się martwić w ogóle, niezależnie od terminu podpisania umowy. Natomiast użytkownicy taryf na kartę do stawek krajowych dopłacą w Orange niecały grosz za 1 MB transmisji danych.Plus zagwarantował sobie możliwość zastosowania dopłat od 25 maja dla nowych abonentów i osób przedłużających umowy w ofertach Plus Abonament, Plus Mix, Plus dla firm oraz Plush ABO. Więcej zapłacą jednak tylko ci, którzy w ciągu 30 dni spędzą w innych krajach Unii więcej czasu niż w Polsce albo w ciągu miesiąca będą korzystać z telefonu za granicą intensywniej niż w kraju. Dopłata za 1 GB przesłanych w roamingu danych wyniesie w Plusie 4,66 zł.Play też zapowiedział, że dopłaty będą obowiązywały tylko nowych klientów kontraktowych lub osoby podpisujące aneks do umowy oraz użytkowników kart przedpłaconych. Podobnie jak w Plusie, wyższe rachunki czekają w Play tylko tych, którzy częściej korzystają z telefonu w roamingu, co jest sprawdzane w okresach 30-dniowych. Tacy klienci dopłacają trochę ponad grosz za 1 MB danych, przy czym w abonamencie co miesiąc 1 GB w roamingu jest bez dopłat.Za dzwonienie z zagranicy i odbieranie tam połączeń nie dopłacą za to kontraktowi klienci T-Mobile i Orange (nawet ci nowi). Osoby korzystające z prepaid najmniej zapłacą za roaming w T-Mobile: 4 gr za minutę przy połączeniu wykonanym i 1 gr przy odebranym. W Orange będzie to odpowiednio: 5 gr i 2 gr. Wyższe stawki ma Play: 6 gr w przypadku rozmowy wychodzącej i 3 gr – przychodzącej. Najwięcej dopłacą zaś klienci Plusa, odpowiednio 7 gr i 5 gr.>>> Czytaj też: Cyfryzacja umów uderzy w abonentów