Smartfonowa ofensywa Chińczyków. Huawei chce być liderem polskiego rynku

psav zdjęcie główne”Naszym celem jest zawsze zdobycie pozycji numer jeden na każdym z rynków, na których działamy. Na niektórych rynkach może to być 30 proc., na innych 40 proc., ale zawsze chcemy być najlepsi. W Polsce w 2019 roku chcemy mieć 40 proc. udziału w rynku” – powiedział Zhang w rozmowie z ISBnews podczas prezentacji nowych modeli firmy w Paryżu. Nie wykluczył, że dzięki premierze najnowszej serii flagowych smartfonów P30 i P30 Pro, taki udział uda się osiągnąć już w najbliższych miesiącach. „Nie mamy wątpliwości, że seria P30 będzie się sprzedawać lepiej od ubiegłorocznej serii P20, bo mamy już bardzo wiele zamówień od naszych partnerów i samych konsumentów” – zapewnił. >>> Czytaj też: Huawei na cenzurowanym. KE przedstawiła rekomendacje ws. bezpieczeństwa cybernetycznegoSzef Huawei CBG Polska podkreślił, że 40 proc. udziału w polskim rynku to długoterminowa ambicja firmy. „Mam nadzieję, że osiągniemy go w tym roku, ale nawet jeśli nam się to nie uda, to na pewno nastąpi to w kolejnym roku” – zapewnił. Seria smartfonów P30 zadebiutowała w Paryżu 26 marca br. W Polsce flagowy model P30 Pro jest wyposażony w procesor Kirin 980, posiada 6 lub 8 GB pamięci operacyjnej i 128 lub 256 GB przestrzeni na dane, ekran o przekątnej 6,47 cala, a także pierwszy na rynku poczwórny aparat Leica z peryskopowym zoomem, który umożliwia wykonanie zdjęć przy użyciu 10-krotnego zoomu hybrydowego lub 50-krotnego zoomu cyfrowego. Nieco mniejszy model P30 to ten sam procesor Kirin 980, 6,02 cala przekątnej ekranu, 6 GB pamięci i 128 GB na dane, a także potrójny aparat Leica. W 2018 roku udział Huawei w polskim rynku smartfonów wyniósł 29,5 proc. w porównaniu do 21,8 proc. rok wcześniej (ujęcie ilościowe). Pod względem wartości sprzedanych urządzeń, udział Huawei sięgnął 27 proc. wobec 19,4 proc. w 2017 roku. Firma zanotowała czterokrotny wzrost sprzedaży w segmencie premium (smartfony od 600 euro, ujęcie ilościowe) – do 16,5 proc. z 4,2 proc. rok wcześniej. Na średniej półce (300-400 euro) udział wzrósł do 41,5 proc. z 30,3 proc. (ujęcie ilościowe). Chiński koncern Huawei to czołowy podmiot w dostarczaniu najnowszych technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) na świecie. >>> Czytaj też: Huawei kontra reszta świata. Czy globalna pozycja koncernu jest zagrożona? [MAPA]

Portugalia: Urząd ds. cyberbezpieczeństwa nie ma nic przeciwko współpracy z Huawei

psav zdjęcie główneW związku z podejrzeniami o szpiegostwo Waszyngton naciska na Lizbonę, aby nie współpracowała z chińskimi firmami w ramach technologii 5G.
Z ujawnionego w czwartek przez dziennik “Diario de Noticias” stanowiska władz CNC wynika, że Huawei oraz inne spółki z Chin nie mogą być dyskryminowane w Portugalii w związku z krajem swego pochodzenia. Choć urząd wskazał, że podejrzenia co do działań szpiegowskich mogą mieć podstawy, to jednak przestrzegł przed negatywnym nastawieniem wobec firm z ChRL.
Instytucja odpowiedzialna za bezpieczeństwo cyfrowe w Portugalii stwierdziła, iż Huawei nie stanowi “większego niebezpieczeństwa” niż inne spółki spoza Unii Europejskiej, które chciałyby rozwijać technologię 5G.
Kierownictwo CNC wskazało, że rozwój nowej generacji internetu powinien jednak uwzględniać zasady dotyczące ochrony obywateli i firm unijnych, podobne do tych, które w maju 2018 r. wprowadzono na terenie państw UE w ramach tzw. RODO, czyli nowego unijnego rozporządzenia na temat ochrony danych osobowych.
RODO przewiduje m.in., że ujawnienie danych obywatela powinno odbywać się zawsze za jego zgodą. Zasada ta dotyczy nie tylko instytucji prywatnych, ale również organów państwowych. Pokrzywdzeni mogą domagać się wysokich odszkodowań.
Na przełomie lutego i marca Lizbonę odwiedziła grupa amerykańskich urzędników z Ajitem Pai, szefem Federalnej Komisji ds. Komunikacji USA (FCC), którzy spotkali się z przedstawicielami socjalistycznego rządu Antonia Costy. W trakcie rozmów naciskali oni na władze Portugalii, aby odrzuciły ofertę technologii 5G od chińskich spółek telekomunikacyjnych, takich jak Huawei.
Podczas spotkania Pai, a także ambasador USA w Lizbonie George Glass przestrzegali, że wejście do Portugalii chińskich spółek w ramach sieci 5G może podważyć wiarygodność Lizbony jako sojusznika w ramach NATO. Twierdzili, że “pojawienie się Chińczyków na tym polu zwiększy zagrożenia dla bezpieczeństwa” całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, jak i jego poszczególnych państw członkowskich.
W grudniu podczas wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga w Lizbonie międzynarodowa spółka Altice podpisała z Huawei umowę o współpracy w rozwoju 5G na terenie Portugalii. Władze Altice tłumaczyły wówczas, że w przypadku “pojawienia się antagonistycznych decyzji politycznych” są gotowe ponownie “przeanalizować kwestię” tej kooperacji.
Stany Zjednoczone wielokrotnie ostrzegały przed możliwością wykorzystywania produktów Huawei do szpiegostwa lub cybersabotażu ze strony chińskich władz. W 2018 r. z tego samego powodu Australia i Nowa Zelandia zablokowały możliwość używania podzespołów tego producenta w swoich sieciach 5G.
W styczniu polskie władze aresztowały pracownika Huawei pod zarzutami szpiegostwa, a Czechy wykluczyły firmę z publicznych przetargów po ostrzeżeniu ze strony instytucji odpowiedzialnej za cyberbezpieczeństwo kraju.>>> Czytaj też: Prezes Huawei: Amerykanie zniechęcają inwestorów i szkodzą swojej reputacji

Prezes Huawei: Amerykanie zniechęcają inwestorów i szkodzą swojej reputacji

psav zdjęcie główneRen Zhengfei, założyciel i prezes Huawei, stwierdził w wywiadzie dla CNN: „Jeśli amerykańska administracja traktuje inne kraje, firmy lub osoby w tak brutalny sposób, nikt już
nie odważy się zainwestować w Stanach Zjednoczonych”.W ostatnich
miesiącach rząd USA zintensyfikował wysiłki, by przekonać swoich sojuszników do
rezygnacji z urządzeń Huawei w sieciach bezprzewodowych 5G. Argumentem
przemawiającym za zablokowaniem Huawei jest podejrzenie, że rząd chiński może
wykorzystać wspomniane urządzenia do szpiegowania. Firma zaprzeczyła, jakoby
którykolwiek z jego produktów stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa. Co
więcej, wezwała administrację Trumpa do przedstawienia dowodów na poparcie
swoich tez.Ren stwierdził, że
gospodarka amerykańska jest siłą napędową innowacji, jednak jego firma –
największy na świecie producent sprzętu telekomunikacyjnego – jest traktowana
niesprawiedliwie. Dlatego
zdecydował się złożyć pozew przeciwko rządowi USA, kwestionując niedawne prawo
zakazujące agencjom federalnym używania produktów Huawei. Ren zapytał też o
zachodnich producentów sprzętu:  „A co z
Ericssonem? Co z Cisco? Czy nie mają problemów z cyberbezpieczeństwem?”. Dodał,
że wolałby „zamknąć biznes niż poddać się żądaniom Pekinu”, by użyć sprzętu
Huawei do szpiegowania.>>> Czytaj też: „Nie ma ryzyka kolonizacji”. Premier Włoch broni poparcia dla chińskiej Inicjatywy Pasa i SzlakuPrezes Huawei: „Taktyka
Trumpa jest zła”Administracja Trumpa kontynuuje
kampanię przeciwko Huawei. Ambasador USA w Niemczech wysłał niemieckiemu
rządowi list ostrzegający, że Stany Zjednoczone ograniczą dostęp Berlina do
amerykańskiego wywiadu, jeśli Huawei będzie współpracował w budowie sieci 5G
tego kraju. Ren skomentował, że takie
ruchy tylko zaszkodzą wizerunkowi Stanów Zjednoczonych. W jego oczach Donald
Trump to świetny lider, jednak powinien przemyśleć swoje podejście do
zagranicznych inwestorów: „Jego taktyka jest zła. Zagraża firmom (…), więc nikt
nie odważy się inwestować w Stanach Zjednoczonych. (…) Jeśli Trump stanie się
bardziej tolerancyjny wobec świata, wszystkie związane z USA inwestycje
zapewnią kolejny wiek amerykańskiego dobrobytu”.Huawei pozostaje w
centrum napięć między USA a Chinami. Stawka w tym sporze jest wysoka. Huawei
jest jedną z najlepiej prosperujących firm w Chinach i ma odegrać kluczową rolę
w budowie sieci 5G na całym świecie. Huawei od wielu lat nie ma dostępu do
amerykańskiego rynku sprzętu telekomunikacyjnego. „Czy to sprawiło, że amerykańskie sieci są
całkowicie bezpieczne? Jeśli nie, jak mogą mówić innym krajom, że ich sieci
będą bezpieczne bez Huawei?” – spytał Ren.Ren stwierdził przy tym, że
amerykańskie próby skłonienia innych zachodnich krajów, takich jak Niemcy i
Wielka Brytania, do zablokowania Huawei, nie są dużym problemem: „Jeśli nie
kupują od nas, sprzedajemy innym. (…) Nie jesteśmy spółką publiczną, więc nie
musimy martwić się, że niższe zyski doprowadzą do załamania się cen akcji”. Ren skomentował
również zatrzymanie w Kanadzie wiceprezes Huawei, jego córki: „Meng Wanzhou nie
jest winna żadnego przestępstwa”. Stwierdził jednak, że nie ma powodu, by on
sam przyjechał do Stanów Zjednoczonych: „Rynek amerykański jest dla nas
stosunkowo niewielki. Lepiej, by moi prawnicy zajmowali się tamtejszymi
sprawami”.>>> Czytaj też: „Die Welt”: Amerykanie mają rację. Niemcy nie rozumieją zagrożeń przyszłości

XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

#heheszki #bekazpodludzi #telefony #telekomunikacja

Polska złagodzi normy, które przyśpieszą rozwój sieci 5G

psav zdjęcie główneBudowa infrastruktury na potrzeby sieci telekomunikacyjnej piątej generacji może kosztować 3,9–5,8 mld zł w przypadku tworzenia jej od zera, a 2–3 mld zł przy oparciu się na już istniejących masztach. Takie wyliczenia przedstawił wczoraj Exatel. Ta spółka Skarbu Państwa ma sieć światłowodową. W 5G chce zostać operatorem hurtowym dla firm telekomunikacyjnych.
Obliczenia oparto na założeniu, że infrastruktura będzie wspólna dla wszystkich telekomów i obejmie częstotliwości 700 MHz, czyli jedno z trzech pasm przeznaczonych na 5G w Polsce.
Operatorzy na razie stawiają jednak na model znany z wcześniejszych etapów rozwoju rynku telekomunikacyjnego: państwo sprzedaje im częstotliwości i każda firma buduje swoją sieć. Innego modelu nie przewiduje też projekt strategii 5G, nad którym pracuje Ministerstwo Cyfryzacji. Projekt jest jednak wstępny i może się zmienić. Prezes Exatelu Nikodem Bończa-Tomaszewski uważa, że są na to duże szanse.
Niezależnie od modelu wdrażania jedną z głównych barier dla 5G są ostre normy poziomu natężenia pola elektromagnetycznego (PEM). Maksymalna dozwolona w Polsce gęstość mocy nadajników – 0,1 W/mkw. – została ustalona jeszcze w latach 80. Dziś jest 100 razy mniejsza niż w większości państw Unii Europejskiej. Równie wyśrubowane limity mają w UE tylko Włochy i Bułgaria.
Operatorzy skarżyli się na normy PEM już przy budowie obecnej sieci 4G, ale przy technologii piątej generacji waga tego problemu będzie znacznie większa, gdyż wymaga ona gęstszej sieci nadajników. Poza tym nawet w istniejących sieciach LTE ruch stale rośnie. Resort cyfryzacji podaje, że średnie zużycie danych, które w 2017 r. wynosiło 3,5 GB miesięcznie, za sześć lat sięgnie 81 GB na użytkownika. Według firmy doradczej The Boston Consulting Group do 2025 r. trzeba będzie zbudować do siedmiu razy więcej masztów, niż jest dzisiaj. Bez rozwoju sieci – jak alarmuje Instytut Łączności – w ciągu kilkunastu miesięcy na niektórych obszarach Polski może dojść do maksymalnego wykorzystania jej pojemności, a to oznacza, że korzystanie z internetu mobilnego będzie tam utrudnione.
Szansą na podniesienie limitów jest nowelizacja ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych – tzw. megaustawa. W jej projekcie zapisano, że zmiana norm ma nastąpić do początku 2020 r. Czy termin nie jest zbyt odległy, zważywszy że w 2020 r. jedno polskie miasto powinno już korzystać z 5G? – Nie ma możliwości wprowadzenia technologii piątej generacji, jeżeli nie zmienimy limitów. Natomiast samo projektowanie sieci tego nie wymaga. Normy muszą być zmienione, gdy sieć już zafunkcjonuje. Nie widzimy zagrożenia, jeśli chodzi o terminy – mówiła na wczorajszej konferencji prasowej wiceminister cyfryzacji Wanda Buk. Dodała, że resort chciałby, aby projekt megaustawy był przedmiotem prac rządu w kwietniu.
– Zanim zajmiemy się kwestią zharmonizowania wartości granicznych z wartościami rekomendowanymi w Europie, chcemy stworzyć system publicznej informacji o polu elektromagnetycznym – zapowiada minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Da on obywatelom komfort i pewność, że przepisy w zakresie pól będą przestrzegane – dodaje. Każdy będzie mógł sprawdzić poziom PEM w swojej okolicy. Z systemu (SI2PEM) mają korzystać też telekomy, projektując swoje sieci. Tworzą go Instytut Łączności i Centrum Projektów Polska Cyfrowa – za 11,2 mln zł ze środków unijnych. Prototyp ma być udostępniony w listopadzie br., wersja rozszerzona – w marcu 2020 r. – W sierpniu 2020 r. ruszy w pełni działający system – zapowiada Jerzy Żurek, dyrektor Instytutu Łączności.
Po przyjęciu megaustawy ustalanie norm PEM będzie w gestii resortu zdrowia (dziś – środowiska). Biuro prasowe MZ nie odpowiedziało nam wczoraj, jakie jest stanowisko resortu w kwestii podniesienia limitów. Według wiceminister Buk resorty cyfryzacji i zdrowia nie zawarły oficjalnego porozumienia w tej sprawie. – Ale nie wyobrażam sobie, żeby normy nie zostały zharmonizowane z poziomem europejskim – mówi Buk. Nieoficjalnie wiadomo, że resort cyfryzacji liczy, iż maksymalny próg dla PEM wzrośnie stukrotnie. ©℗
30 tys. tyle stacji bazowych telefonii komórkowej jest w Polsce5 tys. dla tylu stacji Instytut Łączności mierzy poziom PEM>>> Polecamy: Ile będzie kosztować budowa sieci 5G w Polsce? Nawet 5,8 mld zł

Niemcy boją się Huawei? Merkel: Wypracujemy własne standardy cyberbezpieczeństwa

psav zdjęcie główne”Bezpieczeństwo, zwłaszcza jeśli chodzi o rozwój sieci 5G, ale również w innych sferach cyfrowych, jest bardzo ważnym zagadnieniem dla niemieckiego rządu, więc sami definiujemy nasze standardy” – powiedziała szefowa niemieckiego rządu na wspólnej konferencji prasowej z premierem Belgii Charlesem Michelem. „Będziemy dyskutować te kwestie z naszymi partnerami w Europie, jak również z odpowiednimi urzędami w USA” – dodała.
Merkel odpowiedziała w ten sposób na pytanie o dopuszczenie chińskiego koncernu teleinformatycznego Huawei do budowy na terytorium Niemiec sieci 5G.
W poniedziałek amerykański dziennik „Wall Street Journal” podał, że ambasador USA w RFN Richard Grenell zapowiedział w specjalnym liście do ministra gospodarki RFN Petera Altmaiera, że Waszyngton ograniczy wymianę informacji wywiadowczych z Niemcami, jeśli ten kraj zdecyduje się na zaangażowanie Huawei przy budowie sieci 5G.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa od miesięcy naciska na sojuszników, by ograniczyli udział Huawei w budowie nowej generacji infrastruktury telekomunikacyjnej, a nawet by usunęli urządzenia tej firmy z istniejących sieci.
USA ostrzegają, że sprzęt używany do wprowadzanej obecnie technologii mobilnej piątej generacji – 5G, który jest bardziej podatny na ataki niż poprzednie, jeżeli będzie dostarczany przez Huawei, może być wykorzystywany przez władze chińskie do szpiegowania.
Huawei, który stał się największym na świecie dostawcą sprzętu telekomunikacyjnego, zaprzecza tym zarzutom. Chińska firma stara się obecnie o budowę sieci 5G w wielu krajach europejskich. USA zdecydowały natomiast, że sieci 5G będą budowane głównie przez szwedzkiego Ericssona i fińską Nokię.>>> Czytaj też: Ile będzie kosztować budowa sieci 5G w Polsce? Nawet 5,8 mld zł

Ile będzie kosztować budowa sieci 5G w Polsce? Nawet 5,8 mld zł

psav zdjęcie główne”Pokusiliśmy się o przeprowadzenie szacunku dla pasma 700 MHz, natomiast jest to szacunek bardzo zgrubny, gdyż jest wiele niewiadomych jeśli chodzi o sieć 5G. (…) Są to szacunki, które mają nam pokazać rząd wielkości, a nie precyzyjne elementy biznesplanu. Jeśli chodzi o koszt CAPEX-u, przy budowie infrastruktury +od zera+, to wahałby się on od 3,9 do 5,8 mld zł” – powiedział prezes.
Dodał, że w tym wariancie roczne wydatki związane z utrzymaniem sieci wyniosłyby od 217 mln zł do 321 mln zł.
„Jeżeli wykorzystamy istniejące maszty to koszt spada do 2,04 – 3,03 mld zł jeśli chodzi o inwestycje i 290 mln zł – 430 mln zł jeśli chodzi o utrzymanie tej sieci. Jeśli natomiast wykorzystamy istniejące maszty i istniejąca sieć transportową, czy istniejące światłowody to możemy CAPEX zmniejszyć do 540 mln zł – 780 mln zł, przy czym wzrosną nam koszty utrzymania do 466 mln zł – 695 mln zł” – powiedział szef Exatela.
Jego zdaniem naturalną ścieżką dojścia do Polskiego 5G jest po pierwsze opracowanie przez rząd planu wdrożenia 5G w Polsce. Kolejnym etapem byłoby przyjęcie ustawy o Polskim 5G.
Następnie powstałoby konsorcjum, do udziału w którym zaproszeni zostaliby operatorzy publiczni i prywatni. Operatorzy zgłaszaliby oferty wkładu rzeczowego lub finansowego do konsorcjum i proporcjonalnie do wkładu nastąpiłaby wycena i przydział zasobów sieci. Exatel świadczyłby natomiast usługi mobilne dla sektora publicznego, z wyłączeniem rynku komercyjnego.
Konsorcjum otrzymałoby pasmo 700 MHz i wybudowałoby sieć, a od 2023 roku objęłoby całość zakresu 700 MHz. Po roku 2023 konsorcjum świadczyłoby usługi dostępu do infrastruktury 5G w pełnym zakresie.
Exatel to polski operator telekomunikacyjny, w 100 proc. należący do Skarbu Państwa. Spółka posiada 20 tys. km szkieletowej sieci światłowodowej. Oferuje usługi telekomunikacyjne i cyberbezpieczeństwa dla operatorów, biznesu i sektora publicznego. Swoją działalność prowadzi w kraju i za granicą (głównie w Europie, Azji i Afryce). W ramach działalności badawczo rozwojowej brał udział w pierwszych publicznych testach 5G w Europie. Tworzy też autorskie systemy jak np. polski antyDDoS – TAMA.>>> Czytaj też: Mapa europejskiego bogactwa. Oto najnowsze dane o PKB państw i regionów w UE [INFOGRAFIKA]

Afera Huawei. „Dużo bardziej niebezpieczne niż marka telefonu jest to, jak go używamy”

psav zdjęcie główneZ Huawei czy bez? Jak lepiej wprowadzać w Polsce technologię 5G?
To jest obecnie przedmiotem analizy. Sam fakt jej podjęcia wynika z naszych wątpliwości co do funkcjonowania firmy Huawei. Podobny proces odbywa się zresztą na całym świecie. Pozytywnym aspektem zamieszania z Huawei jest dowartościowanie tematów związanych z cyberbezpieczeństwem: zarówno w kwestiach technicznych, jak i ryzyka uzależniania się od jednego dostawcy. Te zagadnienia stały się w końcu równie ważne jak cena, jakość czy serwisowanie sprzętu.psav picture
Jeśli ktoś by zechciał zaatakować naszą sieć 5G, łatwiej byłoby mu działać, gdybyśmy mieli całą infrastrukturę od jednego dostawcy?
Znalezienie luki w jakimś urządzeniu w sytuacji, gdy występowałoby ono w całej sieci, oczywiście znacznie ułatwia atak. Ale raczej chodzi o to, że dywersyfikacja dostawców daje większą pewność ciągłości działania, gdyby coś się działo – także np. w razie przekształceń własnościowych w tej firmie czy w przypadku jej kłopotów.
Co przemawia za wykluczeniem Huawei, a co za współpracą z nimi?
Oceniamy zarówno ryzyko, jak i konsekwencje ewentualnego wykluczenia Huawei. Kwestię ryzyka mamy już dobrze przeanalizowaną. Konsultowaliśmy się w tej sprawie także z innymi krajami. Natomiast badania konsekwencji i rozwiązań alternatywnych wciąż trwają. W tej chwili nie mogę więc ani przesądzić wyniku analizy, ani nawet określić jej trybu. To może być bowiem albo decyzja narzucająca wszystkim uczestnikom rynku pewien sposób postępowania wobec Huawei, sprowadzająca się nawet do zmiany prawa, albo rekomendacje, miękkie sugestie czy indywidualne decyzje podejmowane w każdym przypadku.TO TYLKO FRAGMENT WYWIADU. CAŁY PRZECZYTASZ W E-DGP

Coraz więcej smartfonów Huawei w Polsce. Udział na rynku wzrósł do 29,5 proc.

psav zdjęcie główne”Nasz udział w polskim rynku smartfonów wyniósł 29,5% w ujęciu ilościowym i 27% wartościowo za cały rok. Dynamika wzrostu udziału w rynku smartfonów wyniosła w efekcie odpowiednio 35% i 39% r/r” – poinformował Zhang podczas spotkania z dziennikarzami. W segmencie aparatów „600 euro plus” ilościowy udział koncernu wzrósł w ubr. do 14,8% z 3,7% rok wcześniej, a wartościowo do 16,5% z 4,2% rok wcześniej. Zhang podkreślił, że dzięki nowym modelom, szczególnie serii P i Mate, dynamiki wzrostu w tym segmencie wyniosły odpowiednio 300% i 293%. Z kolei w segmencie „300-400 euro” ilościowy udział koncernu wzrósł w ubr. do 41,6% z 30,9% rok wcześniej, a wartościowo do 41,5% z 30,3% rok wcześniej. Dynamiki w tym obszarze wyniosły odpowiednio 35% i 37%. „W tym roku zamierzamy dalej rosnąć” – zapowiedział dyrektor zarządzający Huawei CBG Polska. Huawei to czołowy podmiot w dostarczaniu najnowszych technologii informacyjno-komunikacyjnych (ICT) na świecie.

Minister cyfryzacji rozmawiał z zarządem Facebooka. Zwrócił uwagę na „kontekst kulturowy”

psav zdjęcie główneJak wynika z informacji, Zagórski zwrócił uwagę na kontekst kulturowy i historyczny, który powinien być brany pod uwagę przy blokowaniu treści przez właścicieli portali społecznościowych.
Zauważył, że pewne treści inaczej są odbierane w Polsce, a inaczej np. w Stanach Zjednoczonych.
Spotkanie w Londynie jest jednym z wielu, które odbyły się w ostatnim czasie. Efektem wcześniejszych rozmów polskiego rządu z Facebookiem było uruchomienie w 2018 roku tzw. punktu kontaktowego. Polska – jak czytamy w komunikacie – jest pierwszym i jedynym na świecie krajem, w którym użytkownicy Facebooka uzyskali możliwość dodatkowej instancji odwoławczej w przypadku zablokowania ich profilu lub treści.
„Dobrze działający punkt kontaktowy stał się okazją, by kontynuować rozmowy z Facebookiem. Zależy nam na tym, by decyzje podejmowane przez portale społecznościowe były bardziej transparentne i dostosowane do polskich realiów” – mówi Zagórski.
„Rozmawialiśmy również o przejrzystości platform w kontekście wyborów, o tym jak chronić internautów przed mową nienawiści, czy dezinformacją – dodaje szef resortu cyfryzacji.
Resort przypomniał, że prawie połowa zgłoszeń do punktu kontaktowego rozpatrywana jest pozytywnie – profile i wpisy są odblokowywane przez administrację Facebooka.
Formularz odwoławczy punktu kontaktowego znajduje się na stronie Obywatel.gov.pl.

Wojna technologiczna USA-Chiny rozgrywa się w Czechach. Wszystko przez Huawei

psav zdjęcie główneW 2016 roku prezydent Chin Xi Jinping i prezydent Czech Miloš Zeman pogłębili współpracę między swoimi krajami. Pekin zapowiedział, że zainwestuje miliardy dolarów w Republice Czeskiej, a Zeman z kolei przedstawił Chiny w roli odpowiedniego partnera biznesowego dla Europy.Jak pisze The Atlantic, prezydent Czech stał się zagorzałym zwolennikiem chińskiego giganta telekomunikacyjnego Huawei Technologies – wspierał wysiłki firmy na rzecz wprowadzenia w całej Republice technologii bezprzewodowej 5G.Jednak w ostatnich miesiącach Krajowa Agencja ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego uznała znaczącą rolę Huawei za zagrożenie. Doprowadziło to do politycznego sporu, który rozgrywa się już na całym świecie. To stawia Czechy w centrum geopolitycznej wojny między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. The Atlantic twierdzi, że bez względu na to, po której stronie opowie się Praga, Republika Czeska już stała się mikrokosmosem toczącej się debaty.Debata ta będzie rozgrywać się w sposób bardzo publiczny: premier Czech, Andrej Babiš, spotkał się 7 marca z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu – kilka tygodni przed tym, jak Zeman wyruszy do Pekinu na rozmowy z chińskimi przywódcami.The Atlantic cytuje wypowiedź Martina Hala, dyrektora Projektu Sinopsis, think tanku specjalizującego się w chińskich stosunkach: „Republika Czeska i wiele innych krajów siedzi teraz na dwóch rozłożonych krzesłach. Ta schizofreniczna pozycja (…) ostatecznie będzie potrzebowała rozwiązania”.Technologia bezprzewodowa piątej generacji, która znajduje się na wczesnym etapie wdrażania na całym świecie, obiecuje przekształcenie całych branż i gospodarek i będzie stanowić trzon infrastruktury komunikacyjnej państw. Niewiele firm ma zarówno wiedzę techniczną, jak i globalny zasięg, by budować takie systemy. Huawei jest jedną z nich. Zarząd firmy twierdzi, że jest to prywatne przedsiębiorstwo, bez oficjalnych powiązań z chińskim rządem, ale większość rządów pozostaje sceptyczna. Obecnie dyrektorka finansowa Huawei, i jednocześnie córka założyciela firmy, czeka w Kanadzie na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych.Co na to Europa? Władze Wielkiej Brytanii twierdzą, że są w stanie zapanować nad ewentualnym niebezpieczeństwem, jakie tworzy Huawei. Niemcy wprowadzają ściślejszą kontrolę. Węgry i Słowacja uznały, że nie postrzegają Huawei jako zagrożenia. Polska w styczniu aresztowała pracownika firmy za domniemane szpiegostwo. W Czechach zaś agenci wywiadu ostrzegli w zeszłym roku, że Huawei wraz z ZTE, inną chińską firmą technologiczną, stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i są narzędziami chińskiego szpiegostwa. Zeman nie zgodził się z tą oceną – według niego Krajowa Agencja ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego (NUKIB) uciekła się do „brudnych sztuczek”, by podważyć chińskie więzi biznesowe. Z kolei Babiš – miliarder populista – polecił swemu gabinetowi nie używać urządzeń Huawei.>>> Czytaj też: Wiceprezes Huawei pozwała kanadyjski rząd. Grozi jej ekstradycja do USA

Polska wygrała z Solorzem. Paryscy arbitrzy oddalili roszczenia cypryjskich spółek

psav zdjęcie główne”475,2 mln dol., czyli w przeliczeniu 1,8 mld zł – na tyle cypryjskie spółki Juvell i Bithell, dawni akcjonariusze telekomunikacyjnej Sferii, wycenili przedmiot sporu z polskim skarbem państwa, który toczył się od lat przed paryskim arbitrażem. W ubiegłym tygodniu arbitrzy rozstrzygnęli sprawę na korzyść Polski” – czytamy w „Pulsie Biznesu”.
Gazeta informuje, że korzenie sporu sięgają 2003 r. Wtedy to Sferia, założona przez Jacka Szymońskiego (współtwórcę m.in. PTC, operatora sieci Era), w przetargu dostała 15-letnią rezerwacje częstotliwości pasma 850 MHz. Szybko okazało się, że decyzja o ich przyznaniu była wadliwa – spółka nie była w stanie korzystać z tego pasma ze względu na zakłócenia, jakie wywoływałoby to w sieciach operatorów GSM. Na mocy kolejnych decyzji zakres częstotliwości był zmieniany, ale problem pozostawał, a nawet narastał.
„W rezultacie Sferia teoretycznie dysponowała pasmem, ale Urząd Komunikacji Elektronicznej nie wydawał jej pozwoleń radiowych. W 2011 r. dwie cypryjskie spółki kontrolujące wówczas Sferię (i kojarzone z Zygmuntem Solorzem), poinformowały polski rząd, że będą walczyć o swoje przed paryskim trybunałem arbitrażowym. Resort cyfryzacji pod długiej analizie dokumentów doszedł do wniosku, że ryzyko przegrania sporu jest zbyt duże, i zdecydował się w 2013 r. na podpisanie ugody” – informuje dziennik.
Zgodnie z ugodą Sferia, a za jej pośrednictwem grupa Cyfrowego Polsatu, w tym operator sieci Plus, od początku 2015 r. korzystała z pasma 800 MHz, zwolnionego przez analogową telewizję. Mimo ugody akcjonariusze Sferii w 2016 r. powrócili do sporu przed paryskim arbitrażem. >>> Czytaj też: Prezes Instytutu Rynku Finansowego: Nie należy zwlekać z nowym WIBOR-em [WYWIAD]

Wiceprezes Huawei pozwała kanadyjski rząd. Grozi jej ekstradycja do USA

psav zdjęcie główneMeng złożyła pozew w Sądzie Najwyższym prowincji Kolumbia Brytyjska w Vancouver w piątek, czyli tego samego dnia, w którym rząd Kanady wyraził zgodę na rozpoczęcie procedury ekstradycyjnej wobec niej – wyjaśnia publiczny nadawca, korporacja telewizyjna CBC.
Wniosek o ekstradycję złożyły Stany Zjednoczone, które zarzucają wiceprezes Huawei działania naruszające system amerykańskich sankcji nałożonych na Iran. Meng, obecnie przebywająca w areszcie domowym, ma się stawić przed sądem w Vancouver 6 marca, kiedy ma zostać wyznaczona data rozprawy.
Złożony przez Meng pozew dotyczy działań funkcjonariuszy służby ochrony granic (Canada Border Services Agency, CBSA), Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej (RCMP) oraz Prokurator Generalnej Kanady w związku z aresztowaniem menedżerki, a prywatnie córki założyciela firmy Huawei, w dniu 1 grudnia ub.r. na lotnisku w Vancouver.
Dyrektor finansowa Huawei twierdzi, że mimo nakazu aresztowania urzędnicy CBSA najpierw przetrzymywali ją na granicy pod pozorem rutynowej kontroli granicznej, próbując uzyskać od niej obciążające informacje i dowody. Dopiero po trzech godzinach policjant poinformował ją o powodzie zatrzymania. Meng twierdzi, że stanowiło to pogwałcenie konstytucyjnej Karty Praw i Swobód.
Dodatkowo Meng oskarża funkcjonariuszy CBSA o bezprawne zarekwirowanie jej telefonów, iPada i laptopa oraz żądanie wydania haseł dostępu do urządzeń. 13-stronnicowy dokument o odpowiedzialność za wymienione czyny oskarża rząd Kanady, ponieważ to on zatrudnia funkcjonariuszy CBSA i RCMP.
W sobotę o wstrzymanie procesu ekstradycji zwróciły się do Kanady władze Chin.
Sama Meng zaprzecza zarzutom stawianym jej przez prokuratorów amerykańskich, a wniosek o ekstradycję określa nadużyciem prawa procesowego. Jak podają media, do obrony zatrudniła co najmniej 13 prawników z sześciu różnych kancelarii.
Aresztowanie Meng Wanzhou mocno pogorszyło relacje między Chinami a Kanadą. Po jej zatrzymaniu chińskie władze nakazały aresztowanie dwóch przebywających w Państwie Środka Kanadyjczyków, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego. Później chiński sąd skazał na karę śmierci Kanadyjczyka aresztowanego wcześniej za przemyt narkotyków.
Pekin wykorzystał też okazję, by wytknąć Kanadzie podwójne standardy w związku ze skandalem wokół domniemanych prób ingerencji rządu w toczący się proces korupcyjny przeciwko wywodzącej się z prowincji Quebec firmie SNC-Lavalin. Tymczasem na niezawisłość sądów powoływał się premier Justin Trudeau, gdy odmawiał ingerencji w proces ekstradycji Meng.
>>> Czytaj też: Woś: GAFA, czyli wnuczęta Stalina. Jak nazwać system, w którym żyjemy?

W czwartek w Hotelu…

W czwartek w Hotelu Europejskim na całodniowej konferencji zgromadzili się przeciwnicy technologii 5G, czyli nowego standardu łączności komórkowej. Przedstawiali argumenty, które miały pokazać, że technologia ta jest nie tylko szkodliwa dla zdrowia ze względu na promieniowanie, ale jest też groźną bronią i sposobem kontrolowania ludzkich umysłów.

Według pierwotnego programu, obecny miał być też Jerzy Zięba – znany lider tzw. „antyszczepionkowców”, autor pseudonaukowej książki „Ukryte terapie”, krytykowany mocno przez ekspertów medycznych.

http://lovekrakow.pl/aktualnosci/w-krakowie-spotkali-sie-przeciwnicy-5g-od-zagrozenia-dla-zdrowia-po-kontrole-umyslow_29412.html

#krakow #telekomunikacja #5g #foliarze #bekazpodludzi